Piątek, 22 listopada 2019Imieniny: Cecylia, Jonatan, Stefan
 
Home
Hubertus 2019 PDF Drukuj Email


 

 

W tym sezonie polowanie Hubertowskie zarząd zaplanował na 9 listopada. Prowadzącym był tradycyjnie prezes oraz łowczy. Zbiórka przeprowadzona na rej 1 A miała uroczysty charakter… młody myśliwy kol. Paweł Rzepa złożył Ślubowanie Myśliwskie które przyjął kol. Andrzej Podraza.

 


"Przystępując do grona polskich myśliwych ślubuję uroczyście: przestrzegać sumiennie praw łowieckich,

postępować zgodnie z zasami etyki łowieckiej, zachowywać tradycje polskiego łowiectwa,

chronić przyrodę ojczystą, dbać o dobre imię łowiectwa i godność polskiego myśliwego"

 

 


Rota ślubowania to święte słowa z tego miejsca życzymy wszystkim naszym członkom aby zawsze zachowywali się w zgodzie z tym co kiedyś ślubowali… „postępować zgodnie z zasadami etyki łowieckiej, zachowywać tradycje polskiego łowiectwa…”

Po tej podniosłej chwili przyszedł czas na polowanie …pierwsze dwa mioty nie dały zwierza a nawet strzału.

Złe dobrego początki… Trzecie pędzenie prowadzący zaplanowali na rejonie 10 tutaj załamała się pogoda zaczął padać deszcz , miny myśliwych były bardzo wymowne. Ale po pierwszych strzałach humory uległy zmianie to „zieloni” bili do dzików gość zaproszony kol. Zygmunt Gralewski powalił pięknego prawie 140 kg odyńca z prawdopodobnie medalowym orężem, kol. Rysiek Pawelski dołożył przelatka. Po gratulacjach przemieściliśmy się na ostatnie pędzenie ”Stacja Niekarzyn” miot ten często daje Jelenie i tak było i tym razem… chmara wyszła na linie „białych” kol Mateusz Gorsiak oddając trzy strzały położył cielaka oraz zranił łanie która uszła wraz z chmarą. Z racji na kończący się dzień i trudnego przeciwnika którym jest ranna łania poszukiwanie zwierza odłożono na następny dzień.

Pokot na którym złożono Jelenia Cielę orz 2 Dziki zakończył ten dzień w kniei.

Królem prowadzący ogłosił kol Mateusza - Gratulujemy!

Sygnały pokotu i cześć oddana zwierzynie zakończyła pierwsza cześć Hubertowskich Łowów.

Druga odsłona naszego spotkania rozpoczęła się obiadem w stanicy, tutaj ze świetnymi humorami spędziliśmy milo czas w koleżeńskiej atmosferze… jak zwykle ciekawe opowieści i i rozmowy na tematy tak dla nas istotne przeciągnęły nasze spotkanie do późnych godzin. Tak trzeba Należy się spotykać i pielęgnować nasze tradycje.

PS: Następnego ranka,16 godzin po strzale posokowiec podłożony na trop rannej łani doprowadził swojego przewodnika do zgasłej sztuki. Lolek pracując na otoku na dystansie 1030 m rozwiązał problem myśliwego w kilkanaście minut. Na konto kol Mateusza powędrowała Łania a na konto Lolka kolejny podniesiony postrzałek i porządna micha…

Darz Bór!


 

Zwierzyna


Więcej...

W listopadzie polujemy na:
Jelenie szlachetne:
byki, łanie i cielęta
Jelenie sika:
byki, łanie i cielęta
Daniele:
byki, łanie i cielęta

Całość >>


Źródło: http://www.pzlow.pl

Projekt i wykonanie NETSEND